9 kwietnia 2019

Startuje Google Cloud Next ’19 - keynote, chmura hybrydowa, Atheros, Kubernates

Jak każdy z Was nie mogłem się doczekać nowości ze stajni Google For Developers.
Oto po 18-tej ożywiła się transmisja live na youtube z Google Cloud Next ’19 i przez najbliższych kilka dni zapowiada się naprawdę ciekawie.
Na ten moment szef Google Sundar Pichai opowiedział co jest ważne w obecnej dekadzie. Na szybko, z tego co widać na slajdzie będą to trzy hasła:

  • Infrastructure - infrastruktura jako uniwersalne dobro do budowania świata wirtulanego
  • Innovation - innowacja rozumiana jako używanie nowoczesnych rozwiązań
  • Openness - otwartość, czyli bądźmy bliżej Open Source

Zdecydowanie jestem za, o ile faktycznie z tą otwartością w oprogramowaniu się tak dobrze przyjmie w Open Source, to każdy będzie mówił Kubernates zamiast infrastruktura serwerowa. Zdecydowanie na tym zależy firmie Google, więc specjalnie na tą okazję nazwała/stworzyła swoją adaptację czegoś, do czego możemy przemigrować z Kubernates o nazwie Anthos.


Jaka z kolei filozofia marketingowa stoi za Anthos:
  • Bazuje na technologii Open Source
  • Uruchom na żądanie, na multi i mieszanej chmurze
  • W pełni zarządzalny przez Google
Po tych frazach mam wrażenie, że Google promuje niezarządzalną werję Kubernates z UI w webie i konsolą w ich webshellu. Oczywiscie moje przypuszczenia nie były z kosmosu, oto w następnym wystąpieniu widzimy demo live, które pokazuje jak zmigrować z Kubernates do Anthos :-).

Wcześniej dowiadujemy się o głównych zaletach projektu Anthos:


 Oto zrzuty z live demo - tutaj zwrócić muszę uwagę na coś, co mi się podoba, tzn. graf przepływów pomiędzy modułami i pokazane w czsaie rzeczywistym metryki ruchu w żądaniach na sekundę (rps).
Przypomina ficzer zaczerpnięty z pewnego znanego mi projektu Open Source, którego nazwa jest taka niepasująca do dziedziny ;-) 
Niewątpliwie Google gwarantuje wysoką dostępnąć HA, automatyczną skalowalność i wiele potencjalnie typowych ficzerów w dzieiejszym świecie clouda publicznego.






Początek dla osób związanych z chmurami obliczeniowymi nie jest zaskoczeniem, domyślam się, że jak rok temu pokażą coś z dziedziny Machine Learning, jako ciasteczko na torcie i nie mogę się doczekać, co to będzie.

Osobiście gratuluję wytrwałości i sporego nakładu pracy Googlersom i firmom zrzeszonym w tych wielkich inicjatywach ... jednym słowem są to "bardzo praktyczne narzędzia"  w mojej codzinnej pracy ;)

BTW: gdzieś tam w tle widziałem obrazek sugerujący zastosowanie chmury Google w przemyśle, może coś ciekawego się trafi z mojej ulubionej dziedziny Internet of Things ... 











4 kwietnia 2019

Internet Rzeczy + Społeczeństwo zerowych kosztów krańcowych - recenzja książki Jeremyiego Rifkina

Z jednej strony piszę o technicznym mięsie branży IT a z drugiej gdzieś czuję, że to wszystko się składa w wytwarzanie dóbr. Oczywiście dobra wytwarzają społeczeństwa, czyli nie tzw. "mistyczne państwa" a pojedyńcze jednostki, które posiadają marzenia, planują coś i następnie realizują. Chciałbym w związku z tym podzielić się z Wami przemyśleniami n.t. książki, którą polecałem wielu osobom w trakcie prowadzonego ostatnio meetupu na temat Internetu Rzeczy, Sprzętu i Robotyki


Dzieło, o którym mowa to jest "Społeczeństwo zerowych kosztów krańcowych" autorstwa Jeremyiego Rifkina.



Książka jest nie przykładem wylewnego wykładu z ekonomii, ale zwiera na wstępie bardzo ciekawy - jak dla osoby technicznej - przytoczony fragment historii z kształtowania się popytu i podaży na światowej scenie. Na tle tej historii autor dociera do tematu, który zdradza podtytuł o tym, że każdy współcześnie element życia podlega kapitalistycznemu systemowi, który wspólnie karmimy naszą codzienną pracą oraz potrzebami. Coraz mniej ludzi rozumie pojęcia t.j. wspólnota, komuna (bez skojarzeń z PRL), zbiór ludzi robiących coś co wszyscy jednogłośnie chcą (bez żadnych łask i sztucznych przymusów). Tutaj na scenie pojawia się Internet Przedmiotów, który wychodzi z fazy nic nie mówiącego zwrotu i autor zaczyna odkrywać przed nami szczegóły możliwej przyszłości społeczeństw, które dzięki dzieleniu wiedzy/zasobów/dóbr będą w stanie być samowystarczalne bardzej niż od jednej pensji do kolejnej :-)

Wspólnota współpracy, o której wielokrotnie w książce wspomina autor towarzyszy IoT, blockchain, robotyka, programowanie i ogólna zgoda zbiorowości ludzkiej do przejęcia władzy nad tym co teraz zatraca się w wirtualnych wartościach.

Wg. autora pojęcie internet rzeczy skaluje się do komunikacji, energetyki i logistyki. Dzięki temu skalowaniu powstanie integralna infrastruktura, którą stworzą obywatele niezależnie od państw - tak jak stworzyli internet (World Wide Web). Ta infrastruktura XXI wieku to inicjatywa, która będzie wyzwaniem dla ludzi a nie państw, dzięki czemu koszta jakie generują organizatorzy/zarządcy/urzędnicy zostaną wyzerowane. Te koszta to będzie czas i chęci jednostek do dzielenia się dobrami. Przykładem idealnym ze świata IT jest otwarte oprogramowanie (Open Source), gdzie wolontariusze z całego świata tworzą dla idei i często w wolnym czasie, niekiedy za darmo szacuję, że jakieś 80% kodu, który utrzymuje usługi internetowe. Od otwartych języków programowania, poprzez darmowe szkielety aplikacyjne (frameworks), darmowe bazy danych, wszelkie otwarte protokoły komunikacyjne, protokoły bezpieczeństwa i inne darmowe rekomendacje (RFC), na których opiera się dzisiejszy interent.

Skuteczne wyzerowanie kosztów to przejściowo gospodarka hybrydowa wg. autora: częściowo rynek usług płatnych a częściowo wspólnoty, które dzielą się dobrami i chętnie ze sobą współpracują. Taki inny przykład zapoczątkowanego trendu opisywanego w książce to niewątpliwie Druk 3D, gdzie każdy kupując dzisjiaj tanią drukarkę jest w stanie zbudować na niej 60% części do kolejnej i co ciekawe drukować w różnej skali przedmioty, o których mogliśmy do niedawna tylko marzyć. Rynek dostarcza prąd oraz materiał do druku a otwarte portale z wieloma gotowymi projektami dają nam przykładowe i często praktyczne przedmioty do wydruku.

Wg. autora książki idealna sytuacja to minimalizacja kapitalizmu wyniszczającego naturalne cechy społeczeństw.  Zasadniczo rynek komercyjny będzie dawał podstawy do budowania rozwiązań, które razem społecznie możemy wytworzyć i oczywiście globalna myśl "jak żyć" nie musi pochodzić z reklam od TOP 10 światowych firm. 

Ja rozumiem przekaz Rifkina tak, że Internet of Things to początek technologicznych przemian. Jak wiemy np: po trendzie "mobile first", urzędzeniach noszalnych smartwatachach/wearable, które wykończyły ilością szwajcarskie zegarki zawsze zaczyna się w tych czasach od powszechności technologii. Jeśli IoT faktycznie zostanie zrozumiane przez ludzi właściwie jako dobro, z którym można żyć i czymś, czym należy się dzielić, to kierunek komercyjny przestanie mieć znaczenie. Pociągnie to za sobą trend działania firm, które będą musiały otwierać swoje zbiory danych, interfejsy do bramek z danymi, API i kod. Inaczej nie będą się liczyć na otwartym rynku. Nie wiadomo, czy to nie zajmie nam kilku dziesięcioleci zanim wizja Ryfkina z książki stanie się codziennością. Aczkolwiek znam ludzi, którzy twierdzą, że jest kilka powodów, że to naturalnie przyspieszy rozwój świata i popłyniemy w podbój kosmosu jako oczywisty kierunek ekspansji.

Wierzę w to, że jako społeczeństwo ludzie są mądrzejsi, kiedy ich działania skupiają się przy ich naturalnych potrzebach. Wiem również, że nauczanie społeczne nawyków nie idzie systemom edukacyjnym za dobrze - pomijając nieliczne szkoły t.j. duńską i fińską. Wierzę zatem, że w społeczeństwie wspólnoty - o której pisze autor - będziemy sprawniej weryfikować, czy to czego uczą nasze dzieci w szkołach będzie służyło nam nam przyszłość, czy wytwarzało tzw. "tramwajowe zombie". 

Obyśmy nie otyli od dostarczanej treści teksowej/reklamowej/audio/wideo i byli w stanie społecznie mądrze wykorzystać dobra Internetu Przedmiotów, wówczas kolejne pokolenia ludzi będą mogły nas wychwalać nie tylko na kartach historii i lubować się kolejną wojną światową, ale w codziennym życiu za to, że nie przegapiliśmy okazji do udoskonalania się ;-)

Szczerze polecam omawianą książkę i celowo nie zdradzam wszystkich sekretów zapisanych na jej kartach, abyście mogli przeczytać i przetrawić neutralnie swoje przemyślenia. Jeśli coś Wam się pojawi piszcie oczywiście w komentarzach.  







31 marca 2019

Przegląd koszyków stosowanych w sklepach internetowych

Kiedy wiele lat temu wstąpiłem na ścieżkę budownia aplikacji internetowych nie czułem tego, że sklepy internetowe oraz e-commerce zagoszczą w moim życiu na codzień :-) I tak dzięki pracy w Komputronik.pl przy tworzeniu od zera obecnego sklepu internetowego tej firmy, następnie w Allegro.pl przy mega wciągających projektach aż do dzisiaj mam do czynienia z zakupami przez internet. Temat ten na tyle mnie kręci, że postanowiłem wyrazić to niniejszym artukułem o koszykach zakupowych w sklepach internetowych i podzielić się wartościowymi materiałami z sieci.




Czym jest koszyk w sklepie internetowym ?

To miejsce styku wszystkich główych funkcjonalności i początek ścieżki zakupowej. Od tego miejsca zależy tzw. decyzja zakupowa. Ba powiedziałbym, że nawet od koszyka w sklepie internetowym i jego kształtu bardzo zależy decyzja zakupowa. A tym samym, ile klient wyda pieniędzy na wybrane produkty. Oczywiście sam koszyk to tylko początek wydawania pieniędzy i przyzwyczajanie klienta do zostawiania w sklepie coraz to większej ilości dóbr finansowych.

Jakie wyróżniam rodzaje koszyków w internecie ?

Podzielę je według swojego uznania na:
  1. dedykowane sklepy internetowe i drobne magazyny internetowe (~ 10 tysięcy produktów)
  2. kompleksowe megastory dziedzinowe (~ 1 milion produktów) 
  3. bazary internetowe, wielkie wielobranżowe sklepy e-commerce (od kilku do kilkuset milionów produktów)
  4. globalne systemy zakupów/wymiany towarów przez internet, bez ograniczeń na: język, kraj, rodzaj, stan, ilość, producenta towaru
Oczywiście warto też wspomnieć o tym, że nie wszystkie koszyki to tylko przechowalnie przed zakupem, są też takie, które pozwalają na:
  • zachęcenie do systemów ratalnych + linki do kalkulatorów rat/leasingów
  • podpowiedzi zakupowe (np: kupiliśmy laptopa, to może warto kupić ubezpieczenie i etui)
  • podkreślenie znaczącego ciągle w polskim e-commerce kosztu dostawy (trzymam kciuki za Allegro.pl + projekt SMART, który może zmienić postrzeganie kosztów dostawy jako blokera zakupowego)
  • zachęcanie klienta do dodawania ilości sztuk produktu, bo może np: dwa pakiety zamiast jednego mu się przydadzą kiedyś ;-)
  • podkreślenie poprzez pokazanie miniatur obrazków, czego dokładnie dotyczy pozycja zakupowa (nazwę to zabawnie: "dopychanie do równej stówki")
  • niespodzianki, w postaci okien popup/modal lub liczników promocji (działania marketingowe)
  • podsumowanie wydatków


Co mnie osobiście martfi, to antywzorce, które się przenoszą z jednego sklepu do drugiego. Mam na myśli dokładnie firmy, które wdrażając kolejny sklep z tym samym frameworkiem/systemem robią copy/paste mechanizmów - w tym też koszyka - i nie zastanawiając się nad branżą dają te same opcje. A przecież wiadmo, że nie każdy sklep potrzebuje zestawów na poziomie koszyka, nie każdy sklep musi mieć raty i kalkulatory ratalne rzucane na twarz w koszyku. Niestety to co powinno być skromne i czytelne, bo powinno ułatwić zakupy niekiedy mi po prostu utrudnia. A skoro mi utrudnia, to najpewniej znajdą się klienci, którym utrudnia także. Dlatego w tym rankingu zaufanych sklepów internetowych nie znajduje się cały zestaw ok 4000 a zaledwie wycinek 1/100 całej populacji.

Jakie modele biznesowe wyróżniam w e-commerce ?

  • B2B (ang. business-to-business) - firmy/producenci/pośrednicy ze sobą e-handlują
  • B2C (ang.business-to-consumer) - firmy/producenci/pośrednicy oferują coś dla ogółu ludzi
  • C2C (ang.consumer-to-consumer) - ludzie/konsumenci wymieniają towary/usługi między sobą
  • M2M (ang. machine-to-machine) - nowy trend wywodzący się z Internet of Things i otwierający możliwość jednym automatom/maszynom na dokonywanie (mikro)transakcji w ramach zakupów usług towarów w innych automatycznych rozwiązaniach. Trand ten został ciekawie rozwinięty również w kryptowalucie o nazwię IOTA, która miała docelowo służyć do zapewnienia Blockchain dla mikropłatności za usługi pomiędzy automatami. Oczywiście machine to machine to szerszy krąg zastosowań i tutaj został przytoczony w kontekście e-commerce, co nie oznacza, że tylko do tego służy. 

Jakie materiały mogę polecić w temacie koszyków zakupowych oraz e-commerce ?


Zachęcam w związku z tym do poczytania tego artykułu w ramach poszerzenia wiedzy:
Case study – jak w 2018 sprzedają najlepsze sklepy internetowe w Polsce?
Od razu warto zarzucić sobie na ruszt temat pokrewny:
Porzucone koszyki w sklepie internetowym – powody i rozwiązania

Dla łaknących wiedzy polecam raport Ginter Gemius dla e-Commerce Polska E-commerce_w_Polsce_2018 w PDF to ok. 221 stron wiedzi i analiz !!!. Bardzo fajna lekturka dla każdego, kto chce zabrać się za tą branżę ew. założyć swój sklep internetowy. Wyjaśnione są metodami badawczymi zjawiska, trendy, przekroje demograficzne oraz na tle licznych branż objaśniono jak e-handel wygląda w naszym kraju.

Dla osób chcących poznać historię e-handlu w intenernecie jest to obowiązkowa lektura.
Warto przyjżeć się art. Przyszłość handlu – wygoda kontra wyjątkowość, w którym poruszony został temat dostarczania dóbr zakupowych. Warto nadmienić, że sławetny Internet Rzeczy, tzn. Internet of Things nie jest też obcy branży e-commerce i ten artykuł tego nie pomija a poszerza naszez horyzonty na ten temat. Już ok. 2000 roku widziałem prj. z USA, gdzie cytując niniejszy art. 
Zaopatrzona w odpowiednie sensory lodówka może we własnym zakresie budować koszyk zakupowy na bazie zużywanych produktów.
Ogromne pole do rozwoju mają w tej kategorii asystenci głosowi, tacy jak SIRI od Apple czy Amazon Echo, którzy przetworzą prostą komendę „kup wędlinę, pomidory i pieczywo” na zamówienie dostarczane pod drzwi następnego dnia rano. Tym samym codzienne zakupy będą niezauważalne i zupełnie nieuciążliwe, co w tym przypadku stanowi najlepsze możliwe doświadczenie zakupowe.

Tutaj dochodzimy do zagadnienia, które nieco rozwala temat koszyka zakupowego a mianowicie młodego (jeśli chodzi o polskę, oczywiście) konceptu subskrypcji produktów, w którym koszyk jakgdyby sam się nam wypełnia i jest to wznawiane regularnie.

Można by spytać: jeśli lodówka sama zamawia i koszyk się sam wypełnia, to po co w ogóle ten koszyk ?! Jest to pieśń (nie)dalekiej przyszłości i mam nadzieję, że podzielę się z Wami wrażeniami w roku, w którym będzie istniał ten blog, będzie istniał e-commerce i będę istniał Ja :-)
No cóż, technologia zapewnienia łańcucha dostaw dotyka tematu Blockchain oraz Machine Learning i sam nie wiem, kiedy to człowiek stanie się przytulnym obiektem w wielkiej maszynie algorytmów zakupowych ... o ile już się takim nie stał :-)


Dostosowana grafika - na wstępie artukułu - została wyrenderowana w otwartym programie Blender i jest udostępniona na licencji CC (pochodzi z tego miejsca).


3 marca 2019

Open Source jako napęd dla Internet of Things

W dziejach świata zazwyczaj pierwotne odkrycie, czy wynalazek pociąga za sobą falę kolejnych opartych na jego bazie. Jest to piękne zachowanie ewolucji postępu w przemyśle i zadziwia mnie za każdym razem. Kiedy dodamy do tego społeczność ludzi udostępniających swoje rozwiązania za darmo, mamy niesamowity wachlarz narzędzi do wyboru zależnie od potrzeb.



Empiryczne Prawo Moore'a, nazwane tak na cześć współzałożyciela Intela, Gordona Moore'a, jest pomysłem, że moc obliczeniowa komputerów podwoi się co dwa lata. Okazało się to ważne w wielu obszarach, od komponentów (zakres początkowy) po urządzenia.




W szczególności nieubłagany wzrost mocy chipów i uderzający spadek kosztów ostatecznie umożliwiły urządzeniom na całym świecie umieszczenie w nich jakiejś formy "inteligencji".
Przeszliśmy od komputerów mainframe na stacje robocze, klient-serwer, przetwarzanie w sieciach komputerowych, przetwarzanie w chmurze, a dziś kolejnym naturalnym krokiem jest Internet przedmiotów. Inteligentne urządzenia, aktywne urządzenia na całym świecie są połączone, generując ogromne ilości danych i reagując na środki lub polecenia od władz centralnych lub rozproszonych.


Firma Gartner przewiduje, że w 2020 r. zainstalowanych zostanie 26 miliardów urządzeń IoT, które wygenerują 300 miliardów dolarów przychodu dla producentów sprzętu, a ogólny wpływ na gospodarkę wyniesie 1,9 biliona USD.

To rozprzestrzenianie danych dzięki IoT może być zniechęcające, ale jego siłą jest to, że umożliwia on wszystkie nowe dziedziny aplikacji, w szczególności wokół dużych zbiorów danych. Organizacje bardzo chętnie sięgają po ten nowy rynek i jego możliwości, ale są nieco zdenerwowane tym pierwszym krokiem. Przy wchodzeniu na nowe pole działania bardzo często występuje powiązana krzywą uczenia się i bariera wejścia. Na szczęście dzięki Internet of Things nie jest to tak skomplikowane i kosztowne, jak się wydaje. 

Ewolucją sprzętu, która cicho wkradła się do nas, można zarządzać, wykorzystując inną ewolucję technologii o równie dużych rozmiarach: oprogramowanie Open Source.

Oprogramowanie Open Source istnieje już od kilkudziesięciu lat i jest definiowane przez cztery swobody, jakie oferuje użytkownikowi:

Swoboda uruchamiania programu, jak chcesz, w dowolnym celu (swoboda 0).
Swoboda badania tego, jak program działa i zmieniaj go tak, aby komputer działał tak, jak chcesz (wolność 1). Dostęp do kodu źródłowego jest warunkiem wstępnym.
Swoboda redystrybucji kopii, abyś mógł pomóc swojemu sąsiadowi (wolność 2).
Swoboda dystrybucji kopii zmodyfikowanych wersji innym (wolność 3). W ten sposób możesz dać całej społeczności szansę skorzystania z twoich zmian. Dostęp do kodu źródłowego jest warunkiem wstępnym.
Te cztery swobody są powodem, dla którego otwarte źródło jest również określane jako wolne oprogramowanie. Umożliwiając i zachęcając do dzielenia się kodem źródłowym, pozwala użytkownikowi być tak kreatywnym, jak chciał i tworzyć aplikacje, których budowanie w przeciwnym razie byłoby niemożliwe od zera. A ponieważ coraz więcej osób opracowuje i wykonuje nowe kreatywne aplikacje, inspiruje jeszcze więcej nowych pomysłów i projektów - dzięki oprogramowaniu open source wszystkie te nowe pomysły i sposoby na ulepszenie istniejących aplikacji można zrealizować znacznie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. A "szybki" jest kluczowy dla IoT.

IoT to świat DevOps i innych zwinnych metodologii programowania oprogramowania (i sprzętu). Im szybciej zespół może wymyślić pomysł na produkt, opracować go, sprzedać go po niskiej cenie, ale z dobrym marginesem i iteracyjnie go poprawić, tym lepiej. Teraz setki, a nawet tysiące programistów i zespołów tworzących nowe produkty IoT, każda zaangażowana grupa lub projekt zwiększa wykładniczo liczbę nowych urządzeń, nowe źródła danych, a co za tym idzie liczbę aplikacji do uruchomienia wszystkich to.

Bariera zerowego dostępu dzięki wykorzystaniu Open Source, z kilkoma zestawami narzędzi, bibliotekami i sprzętem Open Source, takimi jak Arduino i Raspberry Pi, jest podstawą do pojawiania się na małych urządzeniach rozproszonych na całym świecie, od bezpieczeństwa w domu po zarządzanie energią systemy, od telematyki samochodowej po monitory zdrowia. 
Ponieważ oprogramowanie typu Open Source pomaga obniżyć koszty samego urządzenia, firmy mogą teraz eksperymentować i łączyć ze sobą rozwiązania, które w przeciwnym razie zostałyby zignorowane, ponieważ wymagałyby wcześniejszego zakupu drogich licencji na narzędzia programistyczne i środowiska, konkretne biblioteki i komponenty oprogramowania. 

Open Source to bardzo skuteczny sposób na poruszanie się po fali IoT z dużą prędkością, przy jednoczesnym zachowaniu ryzyka i kosztów, aby to zrobić pod kontrolą.
Dzięki Open Source możemy gromadzić dane z tysięcy czujników i urządzeń rozproszonych po całej planecie, co umożliwia kreatywność i innowacje na nowe sposoby. Te dane sprawiają, że IoT jest niezwykle ekscytujące i obiecujące dla organizacji i indywidualnych programistów. 
Ten trend może być wykorzystany do opracowania wewnętrznych narzędzi, komponentów istniejących większych systemów (takich jak czujniki pomiarowe dla większych maszyn) lub samodzielnych produktów (pomyśl o czujnikach automatyki domowej lub czujnikach środowiskowych). W rzeczywistości ankieta przeprowadzona przez ARM pokazuje, że blisko 75% organizacji korzysta już z internetu przedmiotów w ten czy inny sposób lub obecnie poszukuje sposobów, aby to zrobić.




Bill Joy, współzałożyciel Sun Microsystems, powiedział kiedyś, że
"innowacja dzieje się gdzie indziej"

To zdanie implikuje albo pozyskiwanie pomysłów z innych miejsc (przejęcia, zatrudnianie zewnętrznych talentów lub przeprowadzanie warsztatów z otwartymi innowacjami) lub dzielenie się pomysłami ze społecznością osób o podobnych zainteresowaniach.

Z tych wszystkich przemyśleń powstała w mojej głowie inicjatywa stworzenia meetupu, którego inaugurację dzięki zaangażowaniu znajomych udało się zrealizować. Tutaj znajdziecie szczegóły:

Internet of Things, Hardware & Robotics - Poznań




Open source to zdecydowanie najlepszy sposób na rozwijanie się w takim trybie współdzielonym, poprzez hosting twojego kodu w publicznie dostępnym repozytorium, w którym nie tylko jedna jednostka pisze kod, ale każdy może połączyć się z repozytorium, sprawdzić części kodu i wnieść wkład/modyfikacje lub dodatki do bazowego kodu. W ten sposób nie ma ograniczeń co do tego, skąd pochodzi innowacja lub jak szybko jest ona napędzana przez bardzo zmotywowanych współpracowników.


Otwarte źródło to także fantastyczne narzędzie do pokonywania przepaści cyfrowej. Bardzo łatwo jest rozpocząć tworzenie aplikacji z systemami IoT, takimi jak Arduino lub Raspberry Pi, które są w pełni oparte na otwartym źródle. Łatwo jest po prostu kupić sprzęt lub, alternatywnie, po prostu pobrać schematy i zbudować je bezpośrednio. Systemy te są dostarczane z darmowymi, otwartymi systemami operacyjnymi, takimi jak Contiki lub Raspian, zestawy rozwojowe, takie jak projekt Eclipse IoT, oprogramowanie pośrednie, takie jak IoTSys i wszelkiego rodzaju interfejsy do łączenia z czujnikami sprzętowymi i sprzętem. Każdy może rozpocząć prototypowanie urządzeń IoT, a następnie przekształcić je w pełnoprawne produkty. Ludzie używają tych platform do tworzenia urządzeń monitorujących dla swoich akwariów, ogrodów lub uzdrowisk lub do budowy stacji pogodowych i modułów sterujących dla wszystkich rodzajów systemów, takich jak drzwi garażowe, termostaty lub dzbanki do kawy, które nagle stają się w pełni zautomatyzowane i autonomiczne, a także zapewniają aktywny feedback w ich środowisku.


Open Source i Internet of Things, w połączeniu, mogą pomóc wprowadzić innowacje i wiedzę do każdego rodzaju społeczeństwa zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. Na przykład innowatorzy w dżungli amazońskiej, mimo że mieli dostęp tylko do przestarzałego sprzętu, byli w stanie wdrożyć infrastrukturę typu Open Source i wykorzystać Internet rzeczy, aby stworzyć aplikację, która pozwoliła im używać starych telefonów komórkowych zasilanych zużytymi panelami słonecznymi słuchać dźwięków w bardzo odległych częściach lasu deszczowego. Następnie, dzięki przetwarzaniu dźwięku i rozpoznawaniu wzorca, mogli odczytać hałas wytwarzany przez piły łańcuchowe. Ta aplikacja, zbudowana przy użyciu ogólnodostępnych bibliotek Open Source, pozwoliła tym innowatorom ostrzec urzędników przed nielegalnym wylesianiem i chronić lasy deszczowe.


Zwykle zastrzeżone bazy danych, ze względu na wysokie koszty licencjonowania, mają tendencję do zwiększania barier wejścia do możliwości gromadzenia, przechowywania i przetwarzania danych wymaganych przez takie projekty. Jednak przy korzystaniu z Open Source istnieje wiele łatwych i dostępnych baz danych typu Open Source, takich jak MongoDB, MySQL / MariaDB, PostgreSQL i Cassandra, które pomagają zarządzać danymi po niższych kosztach i pomagają programistom przyspieszyć terminy realizacji projektów.

Narzędzia do zarządzania danymi również pojawiły się, w tym Redis, co pomaga zwiększyć użyteczność otwartych źródeł danych. Nie byłoby to możliwe bez oprogramowania Open Source - ponieważ otwarte oprogramowanie jest dostępne dla wszystkich, programiści ze świetnymi pomysłami nie muszą iść i ponownie wymyślać wszystkie szprychy koła. Dzięki otwartemu źródłu mogą oni po prostu sięgnąć do wcześniej istniejących bibliotek Open Source, a także zindywidualizować, zmodyfikować i ulepszyć kod, który mogą dostosować (następnie, co ciekawe, wesprzeć go ponownie w społeczności).


Startupy już tworzą przyszłość internetu przedmiotów, budując urządzenia do noszenia (ang. wearable), które wyczuwają środowisko - skład powietrza, zawartość drobnoustrojów, zawieszone cząstki stałe i dopasowują je do szerokiej gamy publicznych baz danych w czasie rzeczywistym, aby powiedzieć użytkownikowi: "Wyjdź teraz - powietrze ma ślady wirusa Ebola. "
Aby to osiągnąć, wykorzystują istniejące biblioteki i narzędzia Open Source, oprócz własnej własności intelektualnej. Tworzą nowe urządzenia, które żyją w IoT i zapewniają bardzo wysoką wartość dodaną. 
Venture Capitalists (True Ventures, Kleiner Perkins ...) i korporacyjne fundusze venture (Intel, Qualcomm, Cisco ...) wiedzą o tym i inwestują na tych rynkach. 

Open Source ma ogromne znaczenie dla przedsiębiorstw nabywających infrastrukturę IoT.

Ponieważ nie ma żadnych rzeczywistych ograniczeń pod względem liczby urządzeń, objętości danych, skonsolidowanej przepustowości, 

jedynym ograniczeniem, z IoT, jest twoja wyobraźnia. Więc na co czekasz? Zdobądź zestaw i zacznij tworzyć aplikacje IoT.





Inspiracja (na podstawie artykułu dostępnego w języku angielskim):


28 lutego 2019

Internet of Things, Hardware & Robotics - Poznań #1 - moja inicjatywa meetupu

Od wielu miesięcy się zastanawiałem, jak mógłbym wesprzeć świat Internetu Rzeczy w rzeczy samej, w naszej Rzeczypospolitej. Każda myśl, prezentacja i wystąpienie zostały skrupulatnie przemyślane i wdrożona w życie w ciągu całego 2018 roku. Na postawie tej sprawnej edukacji odważyłem się w ostatnim kwatale 2018 roku otworzyć meetup dla sympatyków Internet of Things, Hardware & Robotics. Ten wpis jest poświęcony pierwszemu wydarzeniu, które miało miejsce w Poznaniu w siedzibie Allegro i było inauguracją wydarzenia mojego pomysłu.




Każdy z Was pewnie kiedyś chciał zrobić coś dla ludzi, otóż i ja również pomyślałem, że coś takiego będzie świetnym uwieńczeniem ok. 20-letniej kariery zawodowej wokół różnych poznanych przeze mnie branż: automatyki przemysłowej, grafiki komputerowe, projektowania układów elektronicznych i systemów wbudowanych, systemów rozproszonych, zarządzania projektami i tworzeniem niebanalnego programowania, wspierania e-commerce w PL, zwinności i pewnie paru innych.

Wymyśliłem, że skupienie się na jednej dziedzinie może nie być sprawiedliwe, bo ludzie interesujący się IoT interesują się tak jak ja programowaniem, SBC - systemami wbudowanymi, automatyką, architekturami, protokołami. Spojrzałem przez ten pryzmat i wyszło, że meetup, który chcę założyć powien posiadać szerszy kontekst tzn.

Internet of Things, Hardware & Robotics




Naturalnie wypadło na meetup.com jako stronę hostującą wydarzenia i co ciekawe po 14 dniach było już 130 osób zapisanych i lubiących tą inicjatywę. Oczywiście liczby stały się motywatorem, aby tą sporą jak dla mnie społeczność spytać w ankiecie, czego oczekują na początek. Wyniki ankiety jednoznacznie wskazały, że nie należy rozdzielać tematu hardware, software oraz IoT.

Jakby z automatu zaczęli do mnie pisać ludzie z różnych branż z kraju i nie tylko, chcąc zaoferować swoje wystąpienie na meetupie. To spowodowało kolejną falę pozytywnego wydźwięku. Kiedy powiedziałem o tym pomyśle kilku znajomym (prelegenci) z branży oraz wspierającej mnie od strony technicznej (salka, rezerwacja, pizza, pokrycie kosztów) koleżance Oli z Allegro, wówczas wszystko się zaczęło urzeczywistniać i pojawił się na horyzoncie termin pierwszego spotkania :-)
Poprosiłem kolegów o pomoc w przygotowaniu swoich prelekcji w ulubionych tematach i taki oto kształt przybrała wersja pierwsza meetupu, który był oklaskany nieraz podczas tego dnia sukcesem.

Tematy jakie poruszyliśmy i mój krótki komentarz do nich (kolejność zgodna z agendą):



Souly – Smart Building – system IoT w praktyce


Marcin Dryjański wprowadził nas w praktyczny system Internetu Rzeczy o nazwie Souly, który tworzony jest w firmie Grandmetric w Poznaniu. Co ciekawego, chłopaki pokazali swoje rozwiązania techniczne, podzielili się wnioskami oraz dość szczegółowymi aspektami projektowymi. Nie zabrakło też wielu porad, jakie problemy są przy tej skali instalacji oraz implementacji (ok. 500 punktów/bramek IoT). Szanuję bardzo pracę chłopaków, gdyż zaskoczyli mnie już na współtworzonym razem meetupie Network & Wireless Meetup, kiedy mówili o poprzedniej wersji swojego produktu. W tej prezentacji zauważyłem naniesione poprawki, które zdążyli zwinnie wdrożyć do systemu na produkcje. Klienci zapewne są z nich dumni i dzięki wielkie za pokazanie, że w Pyrlandii (dla niewtajemniczonych: miasta Poznania) robi się na wysokim poziomie - pierwsze na skalę kraju - produkty Internet of Things.
Oto z jaką uwagą uczestnicy patrzyli na slajdy Marcina:


FreeRTOS - podstawy


Tymoteusz Sielach wprowadził nas w podstawy systemu czasu rzeczywistego FreeRTOS. Uwagi i trafne spostrzeżenia, jakie zostały poruszone wielu osobom zwróciły uwagę, że można coś zrobić sprawniej w systemach wbudowanych zamiast klepać w Arduino. Zdecydowanie kolega podkreślił, że można zyskać wchodząć w FreeRTOS oraz napisać solidny modularny kod aplikacji.
Dla osób lubujących się w Arduino na pewno była to doza spjrzenia w tą bardziej uprzemysłowioną stronę. Tak wyglądał ten temat prezentowany przez Tymka:




Kochanie, po co nam w domu szafa serwerowa (v1.1)


Julian Szulc zaprosił nas do wnętrza swojej szafy serwerowej oraz autorskich adaptacji rozwiązań IoT w domu. Bardzo fajny projekt, w którym Julian buduje serwerownie od podstaw w zakątku domowym. Nie tyle buduje, co zaprojektował dom pod taką okoliczność, aby szafka serwerowa miała swoją wnękę, nadmiar ciepła z grzejących się urządzeń był odpowiednio odprowadzany i rynny na kabelki stanowiły miejsce zabaw dla domowych kotów :-)
Super przekaz i wartościowa porcja wiedzy, jak można się bawić Internetem Rzeczy, przy okazji również używać go w potrzebach domowych t.j. automatyczne podgrzewanie mleka dla dziecka, lokalizowania partnerki, prywatny magazyn dla wszystkich danych, wizualne statystki i metryki.
Wow, jest sporo technicznego mięsa w opowieści Juliana. Z rozmów po meetupie wiem, że wielkim zainteresowaniem ludzi cieszyły się gotowe receptury Juliana na postawienie całego swojego domowego stacka automatyzacji ioT w Dockerach. Oto wizerunek kolegi Juliana:



Przezroczysty telefon komórkowy


Mateusz Piasecki to kolega, którego poznałem na sobotnim warsztacie z Blockchain i po kilku chwilach dyskusji o naszych zainteresowaniach wyraziłem brak meetupu w naszej dziedzinie IoT w Poznaniu. Mateusz przekonał mnie, że na pewno znajdą się chętni, więc po prostu założyłem meetup i tak się formalnie historia zaczęła.
Wracając do ciekawej prezentacji, była ona ukazaniem w tajemniczy i pomysłowy sposób możliwości jakie dają nam przezroczyste wyświetlacze. Mateusz przedstawił tą gałąź przemysłu jako coś, co niebawem ziści wszelkie nadzieje fanatyków sci-fi i będziemy mogli nosić w kieszeni, albo na ręce coś co jest niby bransoletką a niby telefonem, bo tego nie widać :-)
Super, że udało się wypożyczyć jeden prawdziwy egzemplarz takiego wyświetlacza i pokazać nam jak to działa dzisiaj. Proszę zobaczcie, jakie tłumy przyciągnął ten prelegent do urządzenia:




Zbudujmy robota z ROS - RoboTICK.


Marcin Bielak - tak, to moja prywatna inicjatywa o nazwie RoboTICK, do której zapraszam żądnych wiedzy z dziedzin: IoT, hardware, software, cloud, Machine Learning i protokołów sieciowych. Co mam na myśli: otóż zaprezentowałem szkielet prototypu oraz wizualizację robota mobilnego, trójkołowego i chcę wspólnie z poznanymi na meetupie ludźmi go wykonać. Tak wygląda wizualizacja mojego autorstwa (wykonana w programie Open Source Blender): 




Nic nadzwyczajnego pewnie pomyślicie, ale przy moich założeniach zduplikowanego komputera pokładowego, autonomiczności i wielu torów zasilania  - jak w serwerowniach :-) - to będzie nie lada wyzwanie. Zaprezentowałem te koncepty podczas prezentacji, pokazałem przy tym inne kierunki typu: IoT Blockchain, Swarm Robots, Reinforcement Learning (Machine Learning) w których będę rozwijał ten projekt.
Zachęcam Was do udziału w projekcie i gwarantuję wspólną naukę, zabawę oraz poznawanie nowości z lubianej tematyki IoT, Hardware & Robotics. Oto moja skromna osoba przed widownią:




Prezentacja w całości: 




Link do repozytorium projektu (hardware, software, prototypes):


Ogólnie chciałem tym wystąpieniem poznać:

  • ludzi, którzy są chętni do niezobowiązującej pracy nad różnymi ideami wokół IoT
  • opinie ludzi o tym co chcę zrobić
  • możliwości tworzenia tej skali projektów, które jak się okazało otworzyły się szerzej tzn. otrzymałem propozycję wystąpienia na uczelni przed setkami studentów chętnymi do realizacji takich pomysłów oraz opcję współpracy we współtworzeniu łazików marsjańskich na konkursy ERC
  • alternatywne ścieżki realizacji projektu

Bardzo pozytywny feedback otrzymałem, przez co nadal rozważam, jak pogodzić czas prywatny, życie zawodowe i projekty, aby sprostać nowym wyzwaniom. Coś pewnie się z tego "urodzi", ale zawsze daję sobie czas na zracjonalizowanie możliwości, bo jak wiemy jest ich tak dużo w tych czasach, że warto skupić się na najważniejszych dla siebie.


Naturalnie czas na networking nadszedł dość szybko i wszyscy dzięki wsparciu finansowemu mojego pracodawcy Allegro.pl - któremu dziękuję - otrzymaliśmy na zakończenie megabajty kalorii w postaci ciepłej pizzy. A było w co zęby wbijać zapewniam Was.


Ilość pytań po każdym wykładzie była piękna, musiałem nawet użyć mechanizmu "tykadła" tzn. z powodów czasowych poprosić o przeniesienie dyskusji na później. Oczywiście nie obraźcie się, inni też chcieli coś od siebie przedstawić - mam dzięki temu pewien pomysł na różne dyskusję w kolejnych edycjach meetupów. Niewiarygodnie wiele tematów, które zostały poruszone w trakcie dyskusji przybliża mnie do myśli, że jest potrzeba na takie miejsce jak mój meetup wiele pytań siedzi gdzieś tam w ludziach z branży IT a takie spotkania pozwalają się im uwolnić. Naturalnie nie zawsze dostajemy poprawną odpowiedź, ale mamy gdzie zapytać, skomentować swoje wątpliwości i to się tutaj znacząco liczy. Cenimy sobie podczas meetupu szczere chęci dzielenia się wiedzą, bo to są zasady otwartego na wiedzę społeczeństwa, które wspieramy.

Dziękuję bardzo wszystkim zaangażowanym:

  • prelegentom
  • uczestnikom
  • Aleksandrze Dondziak, za wsparcie mentorskie i organizację techniczną wydarzenia (w profesjonalnej sali w budynku Allegro i za pizze).
Do zobaczenia na kolejnym meetupie, który jak już wiem pojawi się niebawem tutaj.